<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Confugii di Libertas</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl</link>
<description> Confugii di Libertas</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=720#p720</link>
<guid isPermaLink="false">720@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Zgadzam się z Tobą. Jednak po tym jak pogadamy z tym kapłanem, idziemy zapolować na jakieś żarcie. Mam nieodpartą ochotę na pieczoną sarninę. A tymczasem idę za jakieś drzewko bo muszę zrzucić balast, zaraz wracam.</em>*powiedział Arnon po czym zaczął się oddalać od towarzyszy*<br /><br />[Kurde, Aron pisz coś czasem, bo nie wiem co mamy robić w sytuacjach gdy stoimy i czekamy na coś ;/]]]></description>
<pubDate>Niedziela 12 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 12 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=719#p719</link>
<guid isPermaLink="false">719@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Zaraz będzie, że marudzę i tak dalej... ale jak się nie wypowiem to mnie krew zaleje. Ja rozumiem, że nie zawsze jest czas, żeby odpisać. Rozumiem też, że niektórzy z nas mają małe doświadczenie w grach rpg, ale do ciężkiej dżumy, moglibyście się trochę bardziej wysilić. Normalnie aż by się chciało dodać każdemu z was perk - jednolinijkowiec - spuszcza się zanim dobrze ściągnie gacie. Piszcie cokolwiek - nie wiem - strumień świadomości. Nie wiecie co to - zapytajcie googla, albo włączcie modę na sukces. Napiszcie, że postać dłubie w nosie, że myśli o pieczeni z wołu zrobionej w gruszkach, o grubej i cycatej nałożnicy, albo chuj wie co jeszcze. Trochę fantazji. Nie wymagam od was, żebyście ogolili łby zostawiając osełedec, ale trochę fantazji by się przydało. Z Bogiem]]></description>
<pubDate>Czwartek 2 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 2 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=718#p718</link>
<guid isPermaLink="false">718@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[*Podrapał się Firondel po głowie i rzekł do towarzyszy:* <em>Odsuńmy się gdzieś dalej, by ceremonia się mogła zakończyć, ale miejmy na oku kapłana. Porozmawiamy z nim, gdy będzie wracał do siebie.</em>]]></description>
<pubDate>Âroda 1 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 1 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=717#p717</link>
<guid isPermaLink="false">717@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Zgodnie z postanowieniem, cała trójka przyjaciół udała się za &quot;konduktem&quot; w tournee po Calimporcie. Zanim wycieczka dotarła na jedyną miejscową nekropolię, miasto zostało po trzykroć okrążone. Podczas pochodu niezwykle czujny Arnon dostrzegł, że zakonnik prowadzący ma na piętach ślady od przypiekania. Nie było to jednak wystarczająco ciekawe, żeby przykuć uwagę pół-elfa do tego faktu na dłużej i jego wzrok natychmiast przeniósł się w miejsce, z którego dobiegały smakowite zapachy pieczeni sowicie przyprawianej szafranem, tudzież innymi godnymi przyprawami.<br /><br />Tak jak stwierdził wielki badgejowy przywódca, na cmentarzu, jedynym, mieszkało naprawdę wielu złoczyńców. A także innych, którzy odeszli z tego świata. Problem był jednak taki, że umarłych trudno zmusić do mówienia - wszak nie czują bólu i jest im wszystko jedno. Cmentarz natomiast okazał się jedynym, ponieważ drugi już jakiś czas temu został zamknięty i poddany kwarantannie, albowiem działy się tam rzeczy niewytłumaczalne. Nieumarli nie wstawali z grobów, groby nie niszczały, nie powstawały żadne fluktuacje energii - słowem, nic. Zgroza panie i panowie, zgroza! W przeciwieństwie do zamkniętego cmentarza, na obecnym działo się dużo i często, więc straż była wszechobecna. Wszak burmistrz nie może sobie na to pozwolić, żeby po JEGO mieście biegali byli wyborcy, jeszcze któremu by do łba strzeliło wytoczyć swoje żale co do poprzedniej kadencji.<br /><br />Ceremonia odbywała się w błyskawicznym tempie. Zaraz po ostatnich słowach egzorcyzmu - lepiej żeby zmarły już nie wstał - trumnę złożono do grobu, jednak wedle miejscowego obyczaju, nie zasypywano jej ziemią dopóki ostatni opłakujący nie opuścił cmentarza.]]></description>
<pubDate>Sobota 27 Listopad</pubDate>
<comments>Sobota 27 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=716#p716</link>
<guid isPermaLink="false">716@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[*Kiedy ruszyliśmy w stronę konduktu Arnon zaczął się rozglądać po okolicy za czymś wartym uwagi*<br />[Jest coś ciekawego?]]]></description>
<pubDate>Âroda 24 Listopad</pubDate>
<comments>Âroda 24 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=715#p715</link>
<guid isPermaLink="false">715@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Cóż, idźmy za nimi. zgodził</em> *się półelf*<em> po pogrzebie wypytamy kapłana, a może i znajdzie się jakaś okazja do zdobycia czegoś klującego i spiczastego</em>.]]></description>
<pubDate>Wtorek 23 Listopad</pubDate>
<comments>Wtorek 23 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=714#p714</link>
<guid isPermaLink="false">714@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: red">*W głowie elfa, o jakże badassowej ciemnej brodzie, budzącej zazdrość wśród wszystkich, zrodziła się szybka myśl* </span><br />Panowie! Widzicie tych ludzi tam kawałek dalej? <span style="color: red"><br />*Kiwnął głową w kierunku &quot;konduktu&quot;*<br /></span> Jeżeli mnie oczy nie mylą jadą kogoś pochować. Nie znamy tego miasta, a cmentarz będzie jednym z głównych miejsc zamieszkałych przez ludzi biednych i złoczyńców, zarazem wolny od straż. Sądzę po reakcji karczmarza, że tylko od takich możemy się spodziewać jakichkolwiek wskazówek. Ostatecznie można podpytać owego kapłana o jakiekolwiek schronisko dla bezdomnych. Wtopmy się w żałobników. <span style="color: red"><br />*Po krótkiej chwili namysłu dodał*<br /></span> Wypadałoby zdobyć jakikolwiek ekwipunek. Nie jesteśmy tutaj mile widziani przez władze nieprawdaż? Paradowanie po mieście, w którym wszyscy mają cię za bandytę bez broni to istne samobójstwo.<br /><br />[:* btw, zakładam że owy kondukt nie jedzie na główny cmentarz Calimportu obsadzony ośmioma garnizonami. Wymiar owego ostatniego pochodu mnie do tego skłania&nbsp; :P]]]></description>
<pubDate>Niedziela 21 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 21 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=713#p713</link>
<guid isPermaLink="false">713@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Firondel zaczał się rozglądać w poszukiwaniu prowizorycznego bedekera, jednak po okolicy pętał się niemalże sam podejrzany sort ludzi i nieludzi. Za same gęby możnaby skazywać takich na ciężkie roboty w kopalniach. Już miał zrezygnować, gdy dostrzegł, że z jednej z uliczek właśnie zaczął wyłaniać się kondukt pogrzebowy. Kondukt, było to mocne słowo, szczególnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że składał się ze starego spierdzielałego konia zaopatrzonego w starego spierdzielałego woźnicę, bosego kapłana, płaczącej kobiety oraz gwiazdy tego jednorazowego pokazu - denata - wiezionego na drewnianym wózku.]]></description>
<pubDate>Âroda 17 Listopad</pubDate>
<comments>Âroda 17 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=712#p712</link>
<guid isPermaLink="false">712@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Masz rację wodzu</em> *przytaknął półelf*. <em>Zaraz kogoś zapytamy</em><br />[Athemirze, pęta się ktoś po ulicy kogo można zapytać o drogę?]]]></description>
<pubDate>Âroda 17 Listopad</pubDate>
<comments>Âroda 17 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=711#p711</link>
<guid isPermaLink="false">711@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[[Arvonnel]<br />*Przywódca podrapał się po swojej zajebistej brodzie i bardzo płytko się zamyślił*<br />Chwila, moment, bierzmy się do szukania czego? Jakiegoś miejsca? Uważam, że roztropnie by było nie pałętać się w podejrzanych miejscach, bo to tylko ściąga kłopoty, czego już mieliśmy okazję doświadczyć. Dobrym pomysłem, jak sądzę, byłoby poszukać jakiegoś przytułku. Przez takie miejsca przewala się masa osób, szczególnie bezdomnych, a jak wiadomo, to oni są uszami i oczami miasta. Poza tym, w takim miejscu ani straż, ani inne cholerstwo nie będzie miało pretekstu, żeby się do nas przyczepić. Co sądzicie?]]></description>
<pubDate>Âroda 17 Listopad</pubDate>
<comments>Âroda 17 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=710#p710</link>
<guid isPermaLink="false">710@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Bierzmy się więc za szukanie</em>]]></description>
<pubDate>Wtorek 16 Listopad</pubDate>
<comments>Wtorek 16 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=709#p709</link>
<guid isPermaLink="false">709@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Cóż, nie znamy tego miasta, a jeśli jeden z nas wpadnie w tarapaty, to jak mu pomożemy?</em> *Zapytał półelf*. <em>Lepiej trzymajmy się razem, tak będzie bezpieczniej.</em>]]></description>
<pubDate>Niedziela 14 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 14 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=708#p708</link>
<guid isPermaLink="false">708@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Proponuję się rozdzielić i poszukać osobno, spotkać się za godzinę na głównym placu i wtedy wykorzystać nazbierane przez nas informacje, co wy na to?</em>]]></description>
<pubDate>Niedziela 14 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 14 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=707#p707</link>
<guid isPermaLink="false">707@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Trzeba jakoś rozgłosić w mieście, że chcemy się spotkać z Uriaszem. Może poszukajmy jakiegoś innego niż ta karczma lokalu, którego właściciel będzie mniej bojący </em> powiedział, i zaczął wypatrywać w zmroku okrywającym miasto przechodnia, którego można by spytać o drogę do takiego przybytku.*]]></description>
<pubDate>Wtorek 9 Listopad</pubDate>
<comments>Wtorek 9 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Smoczy wieloryb</title>
<link>http://www.configuidilibertas.pun.pl/viewtopic.php?pid=706#p706</link>
<guid isPermaLink="false">706@http://www.configuidilibertas.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Przyjaciele jednomyślnie opuścili karczmę. Na dworze zmierzchało, jednak niebo było czyste jak łza. Co za tym idzie, przekradanie się po wąskich uliczkach Calimportu pod osłoną nocy nie wchodziło w rachubę. Okolice karczmy nie były specjalnie wyludnione, jeśli nie liczyć niedawnych gości karczmarza, pośpiesznie opuszczających dzielnicę. Możliwości dalszego działania było naprawdę wiele, jednak brak planu, koordynacji, czy podstawowego instynktu samozachowawczego sprawiał, że grupkę podróżnych spotykały niemalże same niepowodzenia. Calimport, sam w sobie, jako miasto, podobny był do każdego innego dużego miasta. Jak w każdym mieście można było tu spotkać coś na kształt milicji i jak w każdym mieście milicja nie była darzona szczególną estymą. Z innych cech miasta można było wymienić dużą ilość niewielkich przybytków rozkoszy z bardziej lub mniej wyrafinowanym personelem, kilka lokalnych grup przestępczych okupujących kanały, magazyny portowe i inne podejrzane miejsca. Na jednym ze wzgórz wznosiła się świątynia Tyra, a zaraz przy niej znajdował się przytułek dla najbardziej potrzebujących. Potrzeba jednak była bardzo różna, a wiedział o tym najlepiej Blake Trentington właściciel lokalnego kasyna, gnom, który wiedział co, jak i dlaczego w trawie piszczy. Słowem - możliwości wiele - szczególnie na oberwanie po głowie.]]></description>
<pubDate>Czwartek 4 Listopad</pubDate>
<comments>Czwartek 4 Listopad</comments>
</item>
</channel>
</rss>
